Dokładniej, Gazeta Wyborcza zdemaskowała kłamstwa Kataryny z jej notki http://kataryna.salon24.pl/134550,boni-o-nowej-ustawie-hazardowej, gdzie podważała wiarygodność szefa doradców premiera Michała Boniego bzdurnym twierdzeniem:
 
„Dziennik: Zapowiedział Pan, że ustawa hazardowa zacznie obowiązywać od przyszłego roku, czy to wciąż jest możliwe?
Michał Boni:To zależy od prac w parlamencie, ale moim zdaniem tak. Mamy jeszcze blisko 70 dni.
 
Zapowiadany projekt zakłada podniesienie podatków, a każda zmiana podatkowa, żeby mogła wejść w życie musi być opublikowana przed 30 listopada. Tymczasem ustawa wyjdzie z rządu w połowie listopada, a od tego długa droga do Dziennika Ustaw.”
 
 
 
A tutaj cymesik! Na podstawie w/w bredni Kataryna wypowiada kłamliwe i pomawiające rząd twierdzenie, na które powoływał się sam Wielki Strateg Prezes Jarosław Kaczyński[1].
 
„Jeśli z ustawy wypadną - a wypaść muszą, jeśli ma wejść w życie od nowego roku - wszystkie zmiany podatkowe, to sens proponowanej przez Tuska "wojny z hazardem" sprowadza się do tego, że świetnie rozwijający się rynek zostanie z dniem 1 stycznia zamknięty dla już na nim obecnych (…)
Jeśli czegoś tu nie przegapiłam, proponowana przez Tuska ustawa jest dla hazardziarzy jeszcze korzystniejsza niż myślałam. A najlepsze jest to, że Tusk wczoraj praktycznie zagwarantował, że ta ustawa przejdzie.”
 
 
 
A tutaj kłamliwe i pomawiające rząd tezy podpiera oczywiście zmanipulowanym cytatem doradcy podatkowego:
 
„Oto co mówi na ten temat ekspert podatkowy dla Gazety Prawnej (wypowiedź z początku października, na inny temat).
Wojciech Krok:  Planując takie zmiany, należy mieć na uwadze harmonogram prac parlamentarnych i wymogi konstytucyjne co do ogłaszania zmian ustaw podatkowych. Orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego wymaga, aby zmiany w podatkach dochodowych były publikowane w Dzienniku Ustaw do końca listopada.”
 
 
 
Dziś w Gazecie Wyborczej:
 
„…podatek od hazardu pomylił się z podatkiem dochodowym. - Na gruncie konstytucji podatek nakładany na hazard może być zmieniany w ciągu roku, to bowiem podatek miesięczny - mówi "Gazecie" dr Irena Ożóg, b. wiceminister finansów. - Podobnie jest z VAT, który jest podatkiem obrotowym i można go zmieniać w zasadzie w dowolnej chwili, pamiętając jednak, że ta zmiana musi być poprzedzona odpowiednim vacatio legis oraz że nie może być wprowadzona z mocą wsteczną. Inaczej jest z podatkami dochodowymi, które są podatkami rocznymi. Tu zmiany na dany rok muszą być ogłaszane przed końcem roku poprzedzającego, najpóźniej do końca listopada.”
 
„Także szef doradców premiera Michał Boni potwierdza, że podatku od hazardu nie można traktować jak dochodowego.”
 
 
 
 
 
Pytanie (retoryczne).
 
Czy Kataryna odszczeka? Nie sądzę, w końcu największa na S24 uczciwość intelektualna zobowiązuje!  :)
 
 
 
 
Bez fałszywej skromności.
 
Dla mnie było to oczywiste od początku - vide [2]. W odróżnieniu od np. najmądrzejszej z mądrych Administracji S24, która kłamliwą i pomawiającą notkę Kataryny trzymała na SG aż do pojawienia się następnego wpisu tejże autorki.
 
 
 
 
 
 
 

 

PS
Kataryna, a za nią Kaczyński prezentują stanowisko lobbystów hazardowych. Czy to oznacza, że są w kręgu podejrzanych?

Tutaj Ministerstwo Finansów broni się przed takim stanowiskiem hazardowców, Kataryny i Kaczyńskiego: "podatek od gier na automatach o niskich wygranych należy do podatków pośrednich, a nie do podatków dochodowych. Podatek ten jest rozliczany w okresach miesiącznych, a nie rocznych."

http://www.mofnet.gov.pl/_files_/bip/bip_projekty_aktow_prawnych/oc/odppismoizby23_07.pdf?PortalMF=3f174d6c84dfbadbcac8b2552c